W starciu trzeciej i czwartej drużyny Ekstraklasy padł remis. Pogoń mogła i powinna mecz wygrać. W doliczonym czasie gry niebywałe pudło zaliczył Piotr Parzyszek, który z kilku metrów nie trafił do bramki. Pogoń przeważała, miała więcej celnych strzałów na bramkę – 5, przy 2 Rakowa, jedna z Częstochowy przywozi tylko jeden punkt.
Tylko remis Portowców w starciu z Rakowem
Pierwsza połowa była zdecydowanie lepsza w wykonaniu Dumy Pomorza. Pogoń oddala siedem strzałów w tym cztery celne na bramkę Rakowa. Pierwszy kwadrans to dominacja Portowców, którzy już w 2. minucie mieli dogodną sytuację do zdobycia bramki.
Mocne otwarcie meczu było w wykonaniu Pogoni Szczecin. Podopieczni Kosty Runjaicia byli aktywniejsi w ofensywie. W 5. minucie Michał Kucharczyk poczęstował Vladana Kovacevicia uderzeniem zza pola karnego. Zatrzymanie piłki nie było ogromnym wyzwaniem dla bramkarza.
W drugim kwadransie widowisko zdecydowanie mniej ekscytujące. Raków Częstochowa uporządkował grę i nie pozwalał na intensywne kreowanie kolejnych sytuacji podbramkowych przez Pogoń.
W 39. minucie pokazał się Ivi Lopez z Rakowa i po raz pierwszy interweniował na swoim posterunku Dante Stipica. Próba Hiszpana była zbyt oczywista, żeby zaskoczyć bramkarza wybieranego najlepszym w PKO Ekstraklasie w dwóch sezonach z rzędu.
Pudło sezonu Parzyszka
Druga połowa rozpoczęła się ponownie od ataków Portowców. Zawodnicy z Częstochowy często nie przebierali w środkach, by przerwać ataki napastników gości. W 52. minucie dwóch zawodników Pogoni było opatrywanych po urazach. Patryk Kun nadepnął na nadgarstek Pawła Stolarskiego. Również Walerian Gwilia nie przebierał w środkach w centrum boiska.
Od 60. minuty Pogoń ponownie przeważa, raz za razem atakując bramkę Kovačevića. W 65. minucie piłka spadła przed polem karnym Pogoni Szczecin pod nogami Marko Poletanovicia. Uderzenie pomocnika Rakowa Częstochowa ponad bramką strzeżoną przez Dantego Stipicę. Dwie minuty później szansę na pokonanie Kovacevicia strzałem z rzutu wolnego miał Kurzawa. Nieźle kopnął piłkę, ale zmierzająca pod poprzeczkę została sparowana na korner.
W 80. minucie ożywienie w ofensywie Rakowa Częstochowa po czterech zmianach przeprowadzonych przez trenera Marka Papszuna. Możliwość pokonania Dantego Stipicy miał Vladislavs Gutkovskis, ale w pojedynku dobrze dysponowanych bramkarzy niezmiennie bez triumfatora.
W doliczonym czasie gry przed ogromną szansą na strzelenie gola dla Pogoni miał Parzyszek, który nie trafił z kilku metrów do bramki, po zgraniu Kacpra Kozłowskiego. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. Pogoń w dwóch wyjazdowych meczach zdobyła cztery punkty i nadal jest na trzecim miejscu w tabeli Ekstraklasy.
Składy:
Raków Częstochowa: V. Kovačević, A. Niewulis, T. Petrášek, Z. Arsenić (71′ G. Papanikolaou), B. Lederman, F. Tudor, M. Poletanović, P. Kun, V. Gvilia (60′ M. Cebula), I. Lopez (71′ M. Wdowiak), S. Musiolik (71′ V. Gutkovskis).
Pogoń Szczecin: D. Stipica – B. Zech, . Bartkowski, K. Triantafylopoulos, P. Stolarski, D. Dąbrowski, M. Kucharczyk, M. Łęgowski (77′ K. Kozłowski), R. Kurzawa, S. Kowalczyk (88′ K. Drygas), Jean Carlos (80′ P. Parzyszek).
Polecamy także:
Szczeciński Marsz Niepodległości pod biało-czerwonymi flagami. „Łączmy się, a nie dzielmy!”
Radny Słowik chce skłócić mieszkańców osiedla nad Rudzianką?
Świnoujście: Parkowanie poza sezonem: na trawie, na przejściach


















