Solidarna Polska od początku głośno sprzeciwiała się unijnym przepisom, których celem jest wyeliminowanie aut spalinowych z rynku.– Mam nadzieję, że polscy posłowie jednogłośnie zaakceptują projekt uchwały, który wzywa instytucje unijne do zatrzymania tego chorego, ideologicznego projektu – mówił wiceminister Jacek Ozdoba.
Zakaz sprzedaży aut spalinowych
Pod koniec marca przyjęte zostały przepisy, zgodnie z którymi od 2035 roku nie będzie możliwości rejestracji nowych samochodów spalinowych w krajach Unii Europejskiej. Celem jest redukcja CO2 o 55% dla nowych samochodów osobowych i o 50% dla nowych samochodów dostawczych od roku 2030 do 2034 (względem roku 2021), a także 100% redukcji dla wszystkich aut od 2035 roku.
Pomysł ten od początku stanowczo krytykowali przedstawiciele Solidarnej Polski. Podkreślano, że koszt samochodu elektrycznego jest wyższy i nie każdy może sobie na niego pozwolić, co doprowadzi do wykluczenia komunikacyjnego dużej części społeczeństwa, a w efekcie do ograniczania możliwości zarobkowych czy edukacyjnych. Poza tym wskazywano, że infrastruktura nie jest w stanie dostosować się do samochodów elektrycznych w tak krótkim czasie.
Projekt uchwały Solidarnej Polski
Do Sejmu trafił właśnie projekt uchwały w sprawie sprzeciwu od wprowadzenia zakazu rejestracji samochodów spalinowych autorstwa Solidarnej Polski.
– Ludzi nie będzie stać na samochody nowe, a nie będzie samochodów na rynku wtórnym. Każdy użytkujący telefon komórkowy doskonale wie, że żywotność baterii jest krótkotrwała – trwa ok. 3-4 lata, a w samochodach 6-7. Jak w przypadku utraty swojej mocy i właściwości taka bateria wpływa na samochód? Wpływa w ten sposób, że samochód jest bezużyteczny. Nie będzie możliwości zakupu 10- czy 12-letniego auta elektrycznego na rynku. To doprowadzi do tego, że na auta będzie stać tylko sferę bogaczy – tłumaczył poseł Jan Kanthak.
Uchwała Sejmu RP w sprawie sprzeciwu od wprowadzenia zakazu rejestracji samochód spalinowych. https://t.co/VIT8syifeV
— Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) April 25, 2023
Autorzy projektu podkreślają, że nie podważają zasadności rozwoju sektora elektromobilności, jednak tempo zmian nie powinno być z góry narzucane. Powołano się m.in. na przykład telefonów stacjonarnych, które bez przymusu stopniowo były wypierane i zastępowane telefonami komórkowymi.
– Polski parlament jest zobowiązany do tego, aby reprezentować interes Polaków i polscy posłowie, mam nadzieję, że jednogłośnie zaakceptują projekt uchwały, który wzywa instytucje unijne do zatrzymania tego chorego, ideologicznego projektu – mówił wiceminister środowiska Jacek Ozdoba.
Polecamy także:
Dariusz Matecki i Adam Surmacz porównują Urząd Marszałkowski do powieści Orwella



















