Jak się okazało historia postrzelonego żubra z okolic Dębna, to nie jedyny taki przypadek w naszym regionie. W ostatnim czasie doszło bowiem do jeszcze dwóch dziwnych zgonów tych zwierząt.
Czy mamy do czynienia z kłusownictwem? Przypadek z okolic Dębna niewątpliwie się na taki czyn kwalifikuje. Z informacji naszej redakcji wynika jednak, że nie jest to odosobniona sytuacja. W ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z 3 dziwnymi zgonami tych zwierząt. Niestety dwa pozostałe przypadki ze względu na rozkład ciała zwierzęcia nie pozwalały jednoznacznie określić, czy zostały one zabite przez człowieka. Jednak miejsca w których je znaleziono budzą wiele domysłów.
Mniej więcej tydzień temu grzybiarze zgłosili, że znaleźli martwego zwierzaka na terenie Nadleśnictwa Mirosławiec. Żubr leżał 25 metrów od ambony myśliwskiej, przewrócony głową w dół. Stan rozkładu wykluczał jednak jednoznaczne określenie przyczyny jego śmierci.
Drugi przypadek to Nadleśnictwo Różańsko, okolice Dębna. Początkowo sądzono, że zwierzak był potrącony przez samochód. Okazało się jednak, że był postrzelony prawdopodobnie z broni myśliwskiej. Żubra trzeba było dobić. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. Jak dramatycznie cierpiał zobaczyć możemy w poniższym materiale filmowym.
– Postrzał był skierowany na okolice łokcia. Kula przeszła nie uszkadzając istotnie organów wewnętrznych, a jedynie mięśnie. W czasie sekcji kula została znaleziona pod skórą u nasady szyi. Tego rodzaju postrzał nie powoduje śmierci na miejscu, a długotrwałe cierpienie, które w perspektywie dłuższego czasu kończy się śmiercią. Na filmiku widać, że żubrzyca była w bardzo złej kondycji i nie jest w stanie się normalnie poruszać, a tym bardziej żerować – skomentował całą sprawę Maciej Tracz wiceprezes Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego.
Kolejny już ostatni przypadek to zgłoszenie z wtorku, wczoraj dokonano oględzin. Niestety ciało zwierzęcia było w jeszcze bardziej posuniętym stanie rozkładu niżeli w pierwszym przypadku. Eksperci szacują, że zwierzak musiał paść około połowy sierpnia. Oczywiście uniemożliwia to dokładne określenie przyczyny zgonu. Co ciekawe, głowa tego żubra zniknęła. Być może zabrał ją ktoś przypadkowy. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że kłusownik potraktował ją jako trofeum. Sądząc po wykształceniu szkieletu był to okaz w kwiecie wieku, ciało znaleziono na skraju łąki.
Warto przypomnieć, że oprócz tych trzech przypadków, znaleziono w ostatnim czasie dwa zastrzelone kociaki rysia w okolicach Suchania. Czy uda się znaleźć sprawców tych okrutnych czynów? Widząc determinację strażników przyrody, kłusownikom raczej nie uda się umknąć przed wymiarem sprawiedliwości.
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego.
Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Energetyków 10. Kontakt pod numerem telefonu 663 606 609.
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.
POLECAMY TAKŻE:
Police: Pościg za nietrzeźwym kierowcą zakończony sukcesem
Wiemy kto zbuduje tunel pod Odrą oraz kolejny odcinek drogowy Zachodniej Obwodnicy Szczecina



















