W pierwszej kolejności należy podkreślić, że na chwilę obecną nie ma absolutnie żadnego zagrożenia. Jednak biorąc pod uwagę obecną sytuacje na Ukrainie, rząd podjął prewencyjne działania. Do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu.
W związku z walkami prowadzonymi w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu przekazano komendom powiatowym Państwowej Straży Pożarnej tabletki zawierające jodek potasu.
– Jest to standardowa procedura, przewidziana w przepisach prawa i stosowana na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego – zapewnia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
📢 Komunikat #MSWiA na temat dystrybucji jodku potasu ⤵ https://t.co/DwlGFahm1p
— MSWiA 🇵🇱 (@MSWiA_GOV_PL) September 19, 2022
Obok pozamedycznych zastosowań, jodek potasu jest składnikiem płynu Lugola. Przyjęte nadwyżki jodu mają powstrzymać wbudowywanie radioaktywnych izotopów w hormony tarczycowe. W sytuacji zagrożenia preparat należy przyjąć na 12 do 6 godzin przed ewentualnym dojściem radioaktywnej chmury. Należy pochwalić takie prewencyjne działanie, gdyż nikt nie wie czego możemy się spodziewać po rosyjskich zbrodniarzach. Nie popadajmy jednak w zbędną panikę, na chwilę obecną żadne bezpośrednie niebezpieczeństwo nie istnieje.
Sytuacje na bieżąco monitoruje Państwowa Agencja Atomistyki, a służby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo są w ciągłej gotowości. Właściwa dawka jodku potasu jest zabezpieczona dla każdego obywatela, teraz strażacy będą rozdysponowywać środek do każdej gminy.
– Należy podkreślić, że profilaktyczne przyjmowanie jodku potasu na własną rękę jest odradzane przez lekarzy i specjalistów – informuje MSWiA.
POLECAMY TAKŻE:
Laptopy dla dzieci z wsi popegeerowskich
Tragedia w Skarbimierzycach. Zginął rolnik porażony prądem



















