Święta nie dla wszystkich są wolne od pracy. To szczególnie ciężki okres m.in. dla strażaków, którzy mają wtedy zdecydowanie więcej interwencji, niż w inne dni.
Wypadki w święta
Święta to niestety czas wzmożonej pracy dla wszelkiego rodzaju służb. W niedziele strażacy w całej Polsce musieli interweniować ponad tysiąc razy, z czego 557 przypadków stanowiły pożary. Zginęły 4 osoby, a 11 odniosło rany. W województwie zachodniopomorskim nie było ofiar śmiertelnych.
Podczas świąt mamy zwykle dużo na głowie i zdarza się nam „zakręcić”. Najczęstszą przyczyną nieszczęść jest więc nieuwaga, ale także wypity alkohol.
– Ludzie pozostawiają na gazie gotujące się potrawy, zapalone świeczki. Bardzo dużo pożarów powstaje, gdy domownicy są po alkoholu – zasypiają na łóżkach i fotelach z papierosami. To jest nagminne – mówi rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Kierzkowski.
Podkreślił, że to właśnie w domach zdarza się najwięcej wypadków, co wyraźnie pokazują strażackie statystyki. Czas, gdy większość ludzi ma wolne od pracy sprzyja więc niebezpieczeństwom. W domu czujemy się bezpiecznie i często zapominamy o odpowiedzialności.
Bądź gotowy
Kierzkowski zaapelował, by w razie pojawienia się ognia postarać się zachować spokój i postępować racjonalnie. Zaznaczył, że w przypadku zapalenia się tłuszczu na gazie nie należy pod żadnym pozorem używać wody, ale przykryć patelnię i ugasić ją gaśnicą. Niestety w wielu domach jej brakuje.
– Mamy gaśnice w samochodach, w budynkach handlowych i biurowych, gdzie przepisy tego wymagają, w domach często tej gaśnicy brakuje. Widać jednak, że jest coraz więcej czujek dymu. To bardzo dobry trend. Idealnie by było, gdyby taka czujka była w każdym domu a tam, gdzie są piecyki gazowe czy na węgiel powinniśmy mieć także czujkę czadu. To zwiększa nasze bezpieczeństwo i nasze szanse na przeżycie – powiedział.
Tańszym, choć nie tak skutecznym, zamiennikiem może być spray gaśniczy.
– To bardzo popularne i przydatne narzędzie. Nie jest to co prawda gaśnica w rozumieniu norm polskich, czy europejskich, ale jest to rozwiązanie dość tanie i skuteczne. Podczas niewielkiego pożaru domowego – garnek z potrawą, urządzenie elektryczne do 1000 volt – spełnia on swoją funkcję – tłumaczył.
Polecamy także:
Szczecin: Bił rodziców i niszczył ich mieszkanie. 30-latek odpowie za znęcanie się
Pijany mężczyzna wjechał w rów w lany poniedziałek



















