Była Nadia, teraz czeka nas Xandra i Ylenia. Synoptycy zapowiadają, że w naszym regionie mogą znów pojawić się silne wiatry w porywach do ponad 100 km/h.
Wielu mieszkańców województwa zachodniopomorskiego dotkliwie odczuła ostatnią wichurę. Pod koniec stycznia 2022 roku niż Nadia spowodował liczne zniszczenia w regionie – m.in. powalone drzewa, zniszczone elewacje budynków czy awarie sieci energetycznej. Dopiero niedawno Enea poradziła sobie z problemami występującymi u najbardziej poszkodowanych odbiorców.
Niestety okazuje się, że to może nie być koniec pogodowych anomalii. Wiele serwisów i profili na Facebooku alarmuje, że w najbliższych dniach znów możemy spodziewać się porywistych wiatrów.
– Owszem średnioterminowe modele numeryczne (GFS, ECMWF oraz ICON) prognozują na ten okres przejście co najmniej dwóch bardzo niebezpiecznych układów niskiego ciśnienia – informują Zachodniopomorscy Łowcy Burz.
Pierwszy niż – XANDRA – ukształtował się wczoraj na Oceanie Atlantyckim. Przez kilka dni będzie przemieszczał się po wodach, aż w 17 lutego dotrze do zachodnich wybrzeży Norwegii. W nocy z czwartku na piątek również u nas możemy spodziewać się silnych wiatrów w porywach do ponad 100 km/h.
Drugim zjawiskiem, który nie wróży niczego dobrego jest niż YLENIA. Powstanie 17 lutego, również na wodach Atlantyku – pomiędzy Azorami a Wielką Brytanią. Już w piątek znajdzie się nad Wielką Brytanią i przez jedną dobę przejdzie nad Danią, południową Szwecją oraz Morzem Bałtyckim, by w sobotę pojawić się nad Łotwą. W naszym regionie możliwe są silne wiatry w porywach do 100-120 km/h.
Łowcy Burz zaznaczają jednak, że sytuacja nie jest jeszcze przesądzona, a na dniach wszystko może się zmienić.
– Należy traktować to jako ciekawostkę. Nasi synoptycy obserwują sytuacją. Jeśli zajdzie taka potrzeba to oczywiście w odpowiednich momentach wydane będą ostrzeżenia – podkreślają.
Polecamy także:
Szczecin: Pomagają dzikim zwierzętom. Niezwykły Ośrodek w Wielgowie
Szczecin: Zróbmy z kuratorium miejsce spotkań i debat. Pomysł na edukację Polski 2050



















