Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej apeluje do rządu o uruchomienie ogródków gastronomicznych od 1 maja. „Na wolnym powietrzu nie ma czego wietrzyć, a branże zamknięte muszą wrócić do pracy” – przekonują.
Majówka w gastronomii
Majówka za pasem. To okres szczególnie uwielbiany przez Polaków, którzy chętnie korzystają z ciepłych i wolnych od pracy dni. Wielu z nich decyduje się na krótkie wyjazdy, chociażby nad morze lub jezioro. Czy to w nadmorskiej miejscowości, czy to w mieście – w obecnych realiach nigdzie nie ma możliwości zjeść w lokalu gastronomicznym. Restauracje, które w pierwsze majowe dni zwykle pękały w szwach, mogą świecić pustkami. Rząd ogłosił, że lockdown potrwa co najmniej do 18 kwietnia. A co dalej?
Minister Adam Niedzielski już ogłosił, że nie ma co liczyć na majówkę taką, jaką pamiętamy sprzed pandemii. Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej nie dała jednak za wygraną i przedstawiła swoje postulaty. Przedsiębiorcy proponują uruchomienie ogródków gastronomicznych od 1 maja. Ich zdaniem obsługa gości na świeżym powietrzu jest całkowicie bezpieczna.
Obsługa gości na świeżym powietrzu całkowicie bezpieczna
Zamknięte od miesięcy lokale gastronomiczne nie mają już środków na wypłaty dla pracowników. Od długiego czasu nie ma pracy m.in. dla kelnerów, których wielu restauratorów mimo wszystko nie zwalnia. Ciężko zarobić również na szereg innych opłat związanych z prowadzeniem działalności.
Sekretarz generalny zarządu IGGP Sławomir Grzyb podkreślił, że „do 20 tys. lokali gastronomicznych nie otrzymało żadnej pomocy z Tarczy 6.0, a z Tarczy PFR 2.0 na ok. 76 tys. działających lokali w kraju skorzystało 15 592 firmy”. Jego zdaniem otwarcie ogródków to ostatnia szansa na przetrwanie dla właścicieli restauracji, kawiarni i barów. Rozwiązanie to uważa za całkowicie bezpieczne.
-Na wolnym powietrzu nie ma czego wietrzyć, a branże zamknięte muszą wrócić do pracy – zaznaczył Sławomir Grzyb.
Ponadto, Izba chce umorzenia wszelkich danin publicznych dla branż zamkniętych przez wprowadzane restrykcje, w tym ZUS, CIT, PIT oraz wszelkich podatków lokalnych, takich jak podatek od nieruchomości, koncesje alkoholowe czy opłaty za ogródki.
IGGP zapowiedziało już pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa, który planuje złożyć po zakończeniu lockdownu. Sławomir Grzyb ogłosił, że do tej pory dołączyło do niego 470 firm.
Polecamy także:



















