Mężczyzna zatankował do pełna i odjechał bez płacenia. Nie zatrzymał się na polecenie koszalińskich mundurowych, a podczas ucieczki staranował dwa radiowozy. Teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Do wydarzeń doszło w Koszalinie. Na jedną ze stacji benzynowych zajechał samochód marki BMW. Kierowca zatankował do pełna, po czym odjechał bez płacenia. O fakcie została powiadomiona policja , a już kilka minut później funkcjonariusze drogówki zauważyli opisywany pojazd. Dali mu sygnał do zatrzymania, jednak mężczyzna zignorował polecenie i przyśpieszył.
Policjanci ruszyli w pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Mężczyzna pędził ulicami miasta, łamiąc szereg przepisów drogowych i stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Funkcjonariusze zdecydowali się poświęcić radiowóz i ustawić go na drodze jako blokadę. Kierowca chciał jednak za wszelką cenę uciec – z impetem wjechał w policyjny wóz i pojechał dalej. Mundurowi ponownie ustawili blokadę, a mężczyzna znów próbował staranować przeszkodę. Tym razem mu się nie udało. Został natychmiast zatrzymany przez policjantów.
Okazało się, że za kierownicą BMW siedział 26-latek, któremu ogłoszono już zarzuty. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.
Polecamy także:
- SZOK! Poseł PO obwinia Polaków za niemieckie obozy koncentracyjne. Łącki: „chciałbym jeszcze raz obejrzeć to co powiedziałem”
- „Dziki” remont Okólnej



















