We wczorajszej konferencji prasowej brał udział prezes stowarzyszenia Fidei Defensor Adam Surmacz, prezes Ośrodka Monitorowania Antypolonizmu i szczeciński radny Dariusz Matecki oraz prezes Fundacji Małych Stópek ks. Tomasz Kancelarczyk. Po spotkaniu z mediami złożono w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Aborcyjny Dream Team, który przyznał, że pomagał zabić dziecko, które od dawna było zdolne do życia poza organizmem kobiety.
Aborcyjny Dream Team to grupa, która pomaga kobietom w dokonaniu aborcji za pomocą środków farmakologicznych lub w zagranicznych klinikach. Niedawno na instagramie ADT opublikowano wstrząsający wpis, z którego dowiadujemy się, że „wsparcia” udzielono już 44 tys. osób, z czego najmłodsza miała zaledwie 14 lat. Najbardziej szokująca jest jednak dalsza część, gdzie „pochwalono się”, że najdłuższa ciąża, którą udało się przerwać trwała aż 37 tygodni!
Z tego względu prezes stowarzyszenia Fidei Defensor Adam Surmacz postanowił złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 152 par. 2 i 3 Kodeksu karnego. Zgodnie z pierwszym z nich, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Z kolei kto dopuszcza się przerwania ciąży za zgodą kobiety, gdy dziecko poczęte osiągnęło już zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
– Nie musisz być księdzem katolickim, nie musisz być katolikiem, żeby tego typu działania, tego typu zbrodnie uznać za akt barbarzyństwa – mówił radny Matecki. – Nie ma różnicy, czy dziecko jest w brzuchu, czy się już urodziło. To dziecko mogło po prostu żyć.
Organizatorzy konferencji podkreślili, że ADT traktuje aborcję jako coś normalnego, a nawet jako przyjemne doświadczenie. W mediach społecznościowych otwarcie namawia kobiety do przerywania ciąży, a także opisuje historie osób, które zabiły własne dzieci i cieszą się ze swojej decyzji.
– Nie możemy pozwalać na pomieszanie pojęć. Nie możemy pozwalać, aby aborcję nazywano prawem człowieka. Bo aborcja jest zaprzeczeniem najważniejszego prawa człowieka, czyli prawa do życia – wskazywał prezes OMA.
– Wczoraj, gdy jednej z moich współpracownic powiedziałem, że będę w tym miejscu i będzie taka konferencja dotycząca tych wielu aborcji farmakologicznych i tej, którą się pochwalono – dziecka w 37. tygodniu ciąży – ona ze smutkiem i ze łzami w oczach powiedziała mi: „Moja Hania urodziła się w 37. tygodniu, to tak jakby zabito moje dziecko” – powiedział ks. Kancelarczyk.
– Ponad 200 lat temu w Stanach Zjednoczonych istniało niewolnictwo i wówczas ludziom wydawało się, że jest to normalne. My dziś wiemy, że to było barbarzyństwo. Około 100 lat temu istniały w III Rzeszy obozy koncentracyjne, wówczas wielu ludzi uważało, że to jest normalne. My wiemy, że to było barbarzyństwo. Dziś w wielu krajach aborcję uważa się za coś normalnego. My wiemy, że to jest barbarzyństwo – dodał Adam Surmacz.
Polecamy także:
W związku z Dniem Wszystkich Świętych spore zmiany w komunikacji miejskiej



















