Oczywistym wydaje się, że koszty sprzątania po wypadku/kolizji spoczywają na sprawcy. Jednak okazuje się, że ubezpieczyciele są innego zdania i uchylali się od kosztów sprzątania. Wątpliwości w tej sprawie musiał rozstrzygnąć Sąd Najwyższy.
Ubezpieczyciel nie chciał pokryć kosztów
Każda regulacja, nawet spraw oczywistych odbija się na składkach ubezpieczeniowych. Ubezpieczyciele chcą zarabiać. Wydawać by się mogło, że sprawą oczywistą jest, iż za uprzątnięcie miejsca wypadku/kolizji odpowiada sprawca. Okazuje się, że wcale nie. Kierowcy i ubezpieczyciele uchylali się od płacenia za uprzątnięcie miejsca wypadku. Ostatecznie w tej sprawie wypowiedział się Sąd Najwyższy.
Wątpliwości w tej sprawie miał Sąd w Opolu, który musiał rozstrzygnąć sprawę apelacji firmy ubezpieczeniowej, która nie zgadzała się z wyrokiem sądu nakazującym pokrycie kosztów sprzątania po zdarzeniach drogowych.
Sprawa zaczęła się od tego, że firma odpowiedzialna za utrzymanie dróg wystawiła rachunek za sprzątanie po kilku zdarzeniach na kwotę 7.000 zł. Ubezpieczyciel nie chciał zapłacić. Sprawa trafiła więc do sądu. Tam ubezpieczyciel przegrał, więc złożył apelację. Sąd w Opolu miał wątpliwości w sprawie i skierował ją do Sąd Najwyższego.
Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości i jednoznacznie orzekł
„Sprawca wypadku komunikacyjnego i zakład ubezpieczeń, z którym sprawca wypadku jest związany umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody związane z ruchem tych pojazdów, odpowiadają wobec zarządcy drogi za szkodę spowodowaną zanieczyszczeniami drogi płynami silnikowym”. Uchwała z dnia 20 stycznia 2022 r., III CZP 9/22.
Polecamy także:
Koniec procesu zabójców ks. Popiełuszki, ale nie koniec wątpliwości
Dariuszowi Mateckiemu po raz kolejny grożono śmiercią




















