Wilgoć, smród spalenizny i wystające ze ścian przepalone kable. Takie warunki proponuje ZBiLK mieszkańcom kamienicy przy ul. Śląskiej 30.
O sytuacji mieszkańców kamienicy przy ul. Śląskiej 30 pisaliśmy już kilkukrotnie. 27 grudnia doszło tam do pożaru, którego przyczyną – zdaniem mieszkańców- była wadliwa instalacja elektryczna. Problem miał być wielokrotnie zgłaszany do Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych (ZBiLK), który wynajmuje mieszkania w budynku. Sam ZBiLK nie poczuwa się jednak do odpowiedzialności i twierdzi, że zgłoszenia zaczęły napływać dopiero po fakcie. Z kolei mieszkańcy zapewniają, że alarmowali o problemach z prądem, jednak dokonywali tego z reguły telefonicznie, stąd może brak formalnego zgłoszenia.
Czytaj także: Szczecin: Pożar w kamienicy. Problemy z instalacją elektryczną były zgłaszane od lat
ZBiLK, w odpowiedzi na nasze zapytanie, poinformował, że klatka zaraz po zdarzeniu została wysprzątana i umyta, a wszystkie usterki zostaną naprawione. Tymczasem mieszkańcy donoszą nam, że w rzeczywistości sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej. Piszą o gryzącym smrodzie spalenizny, zawilgoconej klatce i lokalach mieszkalnych, wystających ze ścian i spalonych kablach (ZBiLK twierdzi, że są to kable telewizyjne, które nie stanowią zagrożenia). Nie mogą jednak liczyć na mieszkania zastępcze.
Czytaj także: Pożar w centrum miasta. Matka z dwójką dzieci „na lodzie” [ZDJĘCIA]
Poniżej prezentujemy filmy z miejsca pożaru przesłane przez mieszkankę kamienicy:
Polecamy także:
33 miliony ton w porcie Szczecin-Świnoujście
Szczecin: Nachodził byłą partnerkę. Groził śmiercią jej i małoletniej córce



















