Prezes Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) podjął działania nadzorcze w związku z przypadkami blokowania przejazdów kolejowo-drogowych na linii kolejowej nr 406. Inspektorzy Oddziału Terenowego w Poznaniu przeprowadzili działania sprawdzające, przyjrzano się 4 wybranym sytuacjom, w tym jednej, która wydarzyła się podczas trwania kontroli.
Analizowano okres od października 2020 r. do stycznia 2021 r. oraz 1 przypadek w dniu prowadzenia czynności sprawdzających z 14.01.2021. Inspektorzy zwrócili się do zarządcy infrastruktury (czyli PKP PLK SA) i przewoźników jeżdżących na tej linii o wyjaśnienie tych sytuacji.
Trudny teren i trwające prace torowe to główne przyczyny komplikacji
Z przekazanych wyjaśnień wynika, że profil linii jest trudny.
niektóre wzniesienia mają nachylenie nawet 15 promili. Przed największym wzniesieniem obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h z powodu stanu infrastruktury. Dodatkowo w związku z trwającym remontem konieczna bywa zmiana toru, co również wiąże się z ograniczeniem prędkości. Roboty inwestycyjne związane są z uruchomieniem Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Po zakończeniu prac prędkość zostanie podniesiona i będzie możliwość jazdy cały czas po tym samym torze. Powinno to rozwiązać kwestię problemów niektórych pociągów z podjazdem pod wzniesienie.
Pomimo oczywistej niedogodności dla użytkowników przejazdu kolejowo-drogowego, który zostaje zablokowany, UTK nie stwierdziło zagrożenia dla bezpieczeństwa. Niestety UTK przekazało wyjaśnienia tylko PKP PLK.
Przejazdy są odpowiednio zabezpieczone, brak również informacji o niedziałaniu urządzeń przejazdowych.
Opierając się o informacje mieszkańców i doniesienia medialne zdarzeń było dużo więcej, ale widać tylko 4 zaintrygowały znacząco UTK. Cieszy, że w ogóle ktoś postanowił sprawdzić, co się dzieje na tej linii.
Jednak trudno nie polemizować z wyjaśnieniami PKP PLK SA, zwłaszcza ze stwierdzeniem „brak również informacji o niedziałaniu urządzeń przejazdowych”, które ma się nijak choćby do tego, co dzieje się na przejeździe w ciągu ulicy Orłowskiej. We wspomnianym okresie kilkukrotnie wystąpiła awaria sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej na tym przejeździe. Sam instalator naprawiający stwierdził w rozmowie z dziennikarzem:
Może do jutra wytrzyma. W tym tygodniu 3 raz tu jestem
A to tylko jeden przejazd. Linia 406 charakteryzuje się dużą ilością przejazdów kolejowo-drogowych. Wiele jest pozbawionych zapór, a zastosowano tylko sygnalizator świetlno-dźwiękowy. Na samym tylko Skolwinie jest pięć przejazdów, Stołczyn, Gocław, Golęcino, Pogodno to kolejne osiedla, na których występują przejazdy i to po kilka na każdym z osiedli. Ale, co również w korespondencji zostało wykazane, na Skolwinie mamy do czynienia z kumulacją przeszkód, oprócz dużej ilości przejazdów, mamy tam jeszcze strome podjazdy, rozebrane torowiska (ruch po jednym torze), ograniczenie prędkości.
Wyjaśnienie PKP PLK SA:
Po zakończeniu prac podniesiemy prędkość i będzie możliwość jazdy cały czas po tym samym torze. Powinno to rozwiązać kwestię problemów niektórych pociągów z podjazdem pod wzniesienie.
Niestety, rzeczywistość nie pozostawia złudzeń. Dwa lata opóźnienia w projekcie daje mieszkańcom osiedli położonych wzdłuż linii 406 sygnał, że jeszcze przez 3 lata może to potrwać.
Pojawiło się jednak przysłowiowe „światełko w tunelu”. Mieszkańcy informują o poprawieniu się sytuacji z blokadami. Podobno po nagłośnieniu kumulujących się problemów, przewoźnicy podjęli w końcu jakieś działania.
Składy są dzielone na mniejsze lub ciągnięte przez dwie lokomotywy. A od kilku dni widać również ekipy torowe pracujące pomiędzy Policami a Gocławiem. Życzymy wszystkim: mieszkańcom, przewoźnikom i PKP PLK, by jak najszybciej udało się ukończyć projekt SKM i by awarii było coraz mniej.
Polecamy także:
Chemik wygrywa w Koszalinie
Zacięty mecz Świtu z Jarotą Jarocin w Policach. Żółty kartonik dla trenera Jaroty (video)
Dramat na stacji paliw. Mężczyzna oblał się benzyną i podpalił



















