Pod duńskim mostem Storebaelt, który położony jest nad Wielkim Bełtem przepłynął drugi co do wielkości statek z dźwigiem na świecie. Tym samym wszedł on na wody Morza Bałtyckiego. Jest to wydarzenie historyczne, ponieważ to największy statek półzanurzalny z żurawiem, jaki kiedykolwiek pojawił się na Bałtyku.
Statkiem, który wypłynął na wody Morza Bałtyckiego jest jednostka „Thialf”, eksploatowana przez firmę Heerema Marine Contractors. Posłuży on przede wszystkim do montażu komponentów farm wiatrowych. Chodzi głównie o podstację morską oraz turbiny wiatrowe na morskiej farmie Arcadis Ost 1.
Statek jest zaopatrzony w dwa żurawie i dwanaście kotwic o masie 22,5 ton i jest tym samym jednym z największych pływających żurawi świata. Obiekt ma możliwość podniesienia ciężaru do 14 200 ton. Ponadto „Thialf” wyposażono w sześć pędników azymutalnych o mocy 5500 kW każdy, dzięki czemu ma on możliwość utrzymania jednostki w założonym położeniu podczas prac.
Dźwigi znajdują się na platformie, która jest ustawiona na dwóch kadłubach, dzięki czterem filarom ulokowanym na każdym z kadłubów. Zanurzenie tranzytowe statku to ok. 12 metrów. Dzięki takim parametrom, podczas operacji podnoszenia jednostka balastowana zanurza się do głębokości nawet 26,6 metra, co pozwala znacznie zmniejszyć oddziaływanie fal na pracę jednostki.
Polecamy także:
Policjantem się jest, a nie bywa. Kolejny raz udowodnili to stargardzcy funkcjonariusze
„Szarotki” u „Sarenki”. Grupa rekonstrukcji historycznej z wizytą u Danuty Szyksznian-Ossowskiej



















