43 letni Tomasza S. podejrzany o zabójstwo 59-latka i usiłowanie pozbawienia życia 31-latka trafi do szpitala psychiatrycznego.
Posiedzenie aresztowe odbyło się w środę w Sądzie Rejonowym w Koszalinie.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec Tomasza S. tymczasowy areszt na trzy miesiące, do 2 stycznia 2022 r. Podejrzany w tym okresie zostanie umieszczony w szpitalu psychiatrycznym o wzmocnionym zabezpieczeniu.
We wtorek 43-letni Tomasz S. usłyszał zarzut zabójstwa 59-latka i usiłowania pozbawienia życia 31-latka. Podejrzany przyznał się do popełnienia tych czynów. Odmówił natomiast składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania prokuratora.
Ustalenia prokuratorskiego śledztwa wskazały, że Tomasz S. jest jedynym podejrzanym w tej sprawie. Duży wpływ na taki stan rzeczy miała wizja lokalna z udziałem 31-latka, którego współsprawstwo w zbrodni zostało wykluczone. Ma on status pokrzywdzonego.
Tomasz S. opuścił zakład karny na początku bieżącego roku i utrzymywał się z prac dorywczych. Wynajął mieszkanie w Koszalinie przy ul. Staszica. Tam właśnie doszło do zbrodni.
Nie jest znany motyw działania oskarżonego. Jego ustalenie będzie kluczowe dla śledztwa.
W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok 59-latka. Wynika z niej, że bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny było uduszenie, a nie ujawnione rany głowy zadane tłuczkiem. Mężczyznę zamordowano 3 października, ok. 12 godzin przed znalezieniem jego zwłok ukrytych w szafie mieszkania.
Do usiłowania zabójstwa 31-latka natomiast doszło w nocy z 3 na 4 października. 43-latek ranił mężczyznę tasakiem w klatkę piersiową, gdy ten przyszedł odebrać pożyczoną wcześniej podejrzanemu kurtkę. Obrażenia nie okazały się być poważne. Mężczyzna opuścił już szpital.
Prokuratura w dalszym ciągu oczekuje wyników badań laboratoryjnych zleconych pod kątem obecności alkoholu i środków odurzających w organizmie podejrzanego i pokrzywdzonych.
W nocy z 3 na 4 października mieszkańcy bloku przy ul. Staszica w Koszalinie zawiadomili policję, po tym jak o wezwanie pomocy prosił 31-latek. Ranny zdołał uciec z mieszkania na parterze.
Ponadto w mieszkaniu policja znalazła zwłoki 59-latka ukryte w szafie. 43-letni podejrzany uciekł. Zatrzymano go niedługo później przy dworcu PKP.



















