Większość członków Parlamentu Europejskiego poparło rezolucję uderzającą w Polskę. Podpisali się pod nią również polscy eurodeputowani.
W czwartek odbyło się głosowanie nad rezolucją ws. „praworządności w Polsce i prymatu prawa unijnego”. Tekst dokumentu przygotowali przedstawiciele największych frakcji w Parlamencie Europejskim, a podpisali się pod nim również polscy eurodeputowani.
Autorzy są zaniepokojeni wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który 7 października orzekł, że nie można stosować prawa unijnego, które pozostaje w sprzeczności z polską Konstytucją. Według nich jest to „atak na europejską wspólnotę wartości”, co uzasadnia wdrożenie mechanizmów warunkowości wobec Polski. Zdaniem unijnych urzędników „pieniądze europejskich podatników nie powinny trafiać do rządów, które celowo i systematycznie podważają wartości określone w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej”.
Wyrażono również „uznanie dla dziesiątek tysięcy obywateli polskich za wychodzenie na ulice w pokojowych, masowych protestach, walczących o swoje prawa i wolności jako obywateli europejskich”, oraz „podzielają ich pragnienie silnej demokratycznej Polski w sercu projektu europejskiego”.
Po głosowaniu
W głosowaniu wzięło udział 671 europosłów. Za głosowało 502 członków Europejskiej Partii Ludowej, Socjalistów i Demokratów, Zieloych, Odnowić Europę i Lewicy. Przeciw było 153 eurodeputowanych z Europejskich Konserwatystów oraz Tożsamości i Demokracji.
Za rezolucją uderzającą w nasz kraj głosowali także niektórzy europosłowie z Polski – Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Danuta Hübner, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht, Janina Ochojska, Radosław Sikorski, Róża Thun, Krzysztof Hetman, Adam Jarubas, Jarosław Kalinowski, Marek Balt, Marek Belka, Robert Biedroń, Łukasz Kohut, Włodzimierz Cimoszewicz, Bogusław Liberadzki, Leszek Miller, Sylwia Spurek.
Rezolucja nie jest aktem prawnie wiążącym.Jej przyjęcie nie blokuje wypłat środków unijnych, a jedynie propagandowo uderza w Polskę i ma skłonić nas do podporządkowania się wymogom unijnych dygnitarzy.
Eurokraci w absurdalnej rezolucji Parlamentu Europejskiego atakują konstytucyjny organ władzy sądowniczej – Trybunał Konstytucyjny. Cyniczne naruszenie trójpodziału władzy i dowód bezradności brukselskiej kasty.
Niech sobie przyjmują swoje ????️????????????????????rezolucje. ????????Robimy swoje!????✌️
— Janusz Kowalski ???????? (@JKowalski_posel) October 21, 2021
Media informują o rezolucjach PE, więc przypomnę, że one są niewiążące. Równie dobrze szefowie poprawnych politycznie frakcji mogli wydać jakieś wspólne oświadczenie i miałoby ono to ten sam skutek, czyli żaden.
— Krzysztof Bosak ???????? (@krzysztofbosak) October 21, 2021
Polecamy także:
Brutalne zabawy w szczecińskim przedszkolu! Nauczyciele apelują do rodziców
Szczecin: Zabrał drzewo do kominka, zniszczył schronienie dla jeży



















