Nie będzie to tekst klerykalny…
To raczej tekst przypominający pewne prawdy o ludziach będących na posterunkach, którzy nie biorą wolnego lub L4 w codziennej pracy gdy pojawia się ryzyko lub choroba. To nie są z reguły dezerterzy, ale raczej kierowani misją i służbą ludzie z poczuciem obowiązku. Wiele już powiedziano i napisano o pracy, bez której życie ludzkie w epidemii było niemożliwe. Niewiele napisano o tych, bez których nasze życie wewnętrzne i duchowe w epidemii byłoby uboższe.
W sobotę pożegnaliśmy ks. Piotr Leśniaka, który był postacią znaną i szanowaną w naszym szczecińsko – kamieńskim kościele. Ksiądz ten znany był z licznych talentów, którymi imponował szczególnie młodzieży i studentom. Od lat poprzez muzykę trafiał do wielu, którzy nie byli przekonani do kościoła i wiary. „Ksiądz z gitarą” – tak zostanie zapamiętany, zawsze używał muzyki w swojej pracy i przyciągał nią do Kościoła. Ksiądz przegrał walkę z koronawirusem umierając przedwcześnie. Podobnie jak wielu innych kapłanów zajmujących się „obsługą klienta” narażał się zapewne w swojej pracy na zakażenie wirusem. Podobnie jak w wielu innych zawodach ten ksiądz ryzykował w codziennej pracy. Praca specjalistów od „spraw duchowych” jest gdzieś w cieniu. To jednak w czasach chaosu, trudności życiowych, załamania, zwątpienia praca ta jest niezwykle cenna i wartościowa.
W ostatniej parafii gdzie posługiwał ks. Piotr Leśniak, miała miejsce zbiórka środków pieniężnych dla sióstr Zgromadzenia Zakonnego Sióstr Misjonarek Miłości, które pracują dla ubogich w Szczecinie. Siostry są głównymi aktorkami i bohaterkami tych trudnych czasów. Gdyby nie one, wielu żyjących na marginesie nie mogłoby liczyć na pomoc. Praca dla biednych i potrzebujących to ich misja, z której nie zrezygnowały. Ta zbiórka przypomina, że siostry wciąż pracują dla dobra ludzi najbardziej potrzebujących w naszym mieście. Nie zawiesiły swojej misji i powołania, lecz pracują dla tych, dla których często nikt nie chce pracować.
Warto sobie przypomnieć, że oprócz lekarzy, ratowników, sprzedawców, policjantów i wielu innych zawodów są też duchowni. Nieznani, anonimowi i pracujący bez rozgłosu bohaterzy dnia codziennego.
Leszek Ślepowroński

![Sąd Rejonowy: Dariusz Matecki nie jest „naziolem” [FELIETON]](https://szczecinskie24.pl/wp-content/uploads/2022/09/302572652_594807748774491_4601812243550227526_n-350x250.jpg)

![Ludzie umierają z pragnienia, miasto doszczętnie zniszczone – Mariupol [FELIETON]](https://szczecinskie24.pl/wp-content/uploads/2022/03/Fot-Youtube-1-350x250.jpg)















